Bardzo miły evencik w Koszęcinie.
Exif podaję wyjątkowo: Sierpień 2011, 50mm, 135mm.
Bo rozmiar ma znaczenie!

Dzielnica Nikiszowiec. Obecnie w trakcie remontu. Dwa lata zbierałem się, aby zrobić tam zdjęcia. I spóźniłem się.
Poniżej trzy ujęcia - jeden kolor i dwie czarnobiele.
Kontynuacja dwuczęsciowego serialu. Pierwszą fotografię, w poprzednim wpisie zatytułaowałem “Banan”.
Ta zaś, poniżej - nosi tytuł ”Z banana”. Miłego oglądania!
Czyli dupa była większa niż przewidywałem. Albo wciąż jest. Zobaczymy wkrótce. Dwa dni oddechu złapałem po wakacjach i usiadłem do blogsa. Orgazm (w postaci kilku fotografii) był wynikiem zaledwie dwudniowego – i co ważniejsze – umyślnego uwiązania się do fotograficznego chomąta. Poza tą euforią – jak już gadam to zapowiadam! Otóż – jeden, banalny do zrealizowania pomysł (na jedno jeszcze bardziej banalne zdjęcie), mój mózg zrodził jeszcze przed wakacjami. I pomysł ten już jest bardzo blisko szczęśliwego finału. Obrazek ten powinien ładnie wpasować się w tło ostatnich durnowatych wydarzeń krajowych. Więcej szczegółów nie zdradzam. Teraz przyszedł czas na realizacje. Na końcu zaś – na publikacje. Natomiast w tak zwanym międzyczasie pomydlę Wam oczy bananem, banalnym!
Cześć. Przerwy służą odpoczynkowi, zebraniu sił i mobilizacji. Tak powiadają. Ja tego nie kupuję. To kit usprawiedliwiający bycie w dupie.
A ja w takiej właśnie jestem. Niniejszym ogłaszam, że pora najwyższa to zmienić. Już wkrótce.
P.S. “Wkrótce” może potrwać kolejny kwartał. Lojalnie uprzedzam.
Fotorealistyczna, zapierająca dech w piersiach animacja. Polecam oglądać na pełnym ekranie.
The Third & The Seventh from Alex Roman.
Zgodnie z obowiązującą modą na zdjęcia przyrodnicze, no bo wiosnę już mamy – chciałem i ja Szanownemu Państwu pokazać, że też mam zdjęcie takowe. Mam zdjęcia Jelonka.